Ślub księcia Williama i Kate Middleton to wydarzenie, które z zaciekawieniem śledzili nie tylko Brytyjczycy, ale również Polacy. Z tej okazji w Warszawie, w hotelu InterContinental, 29 kwietnia 2011 roku odbyło się spotkanie zorganizowane przez Jego Ekscelencję Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce Rica Todda i Dyrektora Zarządzającego Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej Martina Oxleya. Zgromadzeni na spotkaniu dziennikarze, w tym przedstawiciele "Magazynu Wesele", mieli okazję poznać meandry świata dyplomacji i protokołu dyplomatycznego, które przedstawił ambasador ad personam Jan Wojciech Piekarski. O skomplikowanej sztuce organizacji ślubów tej rangi opowiadała Anna Baranowska, która na co dzień przygotowuje tego typu uroczystości celebrytom. Natalia Jaroszewska, znana projektantka mody, wprowadziła zgromadzonych w świat mody ślubnej, która podobnie jak dyplomacja rządzi się swoimi prawami. Goście mogli również porozmawiać ze znanym brytyjskim historykiem, miłośnikiem dziejów Polski, profesorem Normanem Daviesem.
Profesor podkreślał, że choć ślub Williama i Catherine nawiązuje do tradycji, to ona sama wciąż ewoluuje. - Dzisiejsza tradycja to mit, bowiem każde kolejne pokolenie rodziny królewskiej wymyśla jej własną wersję - mówił. W odpowiedzi Ric Todd zapewniał: - Wielka Brytania wspaniale łączy tradycję z nowoczesnością i jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc na świecie. Książę William i jego żona to aktywni młodzi ludzie, którzy korzystają z nowych technologii: pierwszy raz w historii ślubów królewskich powstała oficjalna strona internetowa poświęcona tej uroczystości, a nowe wiadomości pojawiające się na portalach społecznościowych cieszą się niesłabnącą popularnością.
Przed samą transmisją ceremonii eksperci spekulowali na temat dresscode, zbioru reguł dotyczących doboru strojów, a obowiązujących na tym ślubie roku. Ambasador Piekarski zapytany przez "Magazyn Wesele", jakie reguły oparte na etykiecie dyplomatycznej będą obowiązywać na uroczystości, odpowiedział: - Garnitur, żakiet lub mundur. To jedna z informacji, która pojawiła na zaproszeniach - w Westminster Abbey spodziewanych jest ok. 2 tysięcy gości, więc można się spodziewać, że część mężczyzn ubierze żakiet, ale większość wybierze tradycyjny garnitur. Pan Młody i jego drużba książę Harry będą ubrani w mundur. Nie podaje się, jak ubrana ma być kobieta, styl narzuca jej właściwie strój wybrany przez partnera. Ambasador wspomniał również o harmonogramie, w którym zawarte są wszelkie sprawy związane z samym przebiegiem ceremonii, i dodał: - Trzeba pamiętać o punktualności i zajęciu wyznaczonego miejsca w ławach kościelnych oraz znać polskie przysłowie: "Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie".
Podczas samej uroczystości kamery nieraz zatrzymywały się na damskich kapeluszach o oryginalnych kształtach. - Taka uroczystość wymaga od kobiety ubrania się zgodnie z etykietą, więc stonowanie i bez ekstrawagancji - mówiła Natalia Jaroszewska. - Kapelusz lub inna forma nakrycia głowy to jedyne ujście dla kobiet skrywających dużą ekspresję, chcących się wyróżnić i podkreślić swój indywidualny styl. Anna Baranowska zauważyła w rewii kapeluszowej wielki powrót do lat 50. i 60. Niektóre kształtem przypominały statki kosmiczne, obwarzanki i bukiety, jednak wszystkie były w spokojnych, pastelowych kolorach, tak by nie odciągać uwagi od Panny Młodej. - Kapelusze nie mogły być zbyt obszerne, gdyż przysłoniłyby ołtarz osobom siedzącym w kolejnych ławkach, a to jest niedopuszczalne - dodała.
Po zakończeniu transmisji z królewskich zaślubin wszyscy zdecydowanie wyrazili zachwyt nad oprawą ceremonii. Natalia Jaroszewska stwierdziła, że to wydarzenie z całą pewnością wpłynie na modę w Wielkiej Brytanii, a dokładniej na projekty sukien ślubnych. Zdaniem projektantki, przez najbliższe sezony panny młode chętniej wybierać będą stroje przypominające suknię wybranki księcia Williama. - Tego typu kreacja pięknie podkreśla talię, dekolt w kształcie litery V wydłuża optycznie szyję, a przykrywające ramiona koronki są doskonałym połączeniem seksowności i skromności. To sukienka idealna dla każdej kobiety - stwierdziła Jaroszewska. Jeśli chodzi o sukienkę Kate Middleton, Anna Baranowska zapewniła, że jedna z kopii zostanie oddana do Muzeum Wiktorii i Alberta, a inna być może zostanie zlicytowana na jednej z aukcji.
Spotkanie zakończył wspólny toast na cześć Młodej Pary. - God save the Quenn! God save William and Catherine! - zawołał, wznosząc kieliszek, ambasador Ric Todd.
Justyna Abdank-Kozubska




















































